Trzy minuty do chwały - opowiadanie erotyczne

Rozdział pierwszy

Cześć! Mam na imię Tammy i po tym, jak mój przyjaciel powiedział mi o tej stronie, pomyślałam, że sprawdzę ją i opublikuję moje własne brudne wyznanie. To było pięć lat temu i wtedy właśnie skończyłam dziewiętnaście lat, natomiast mój brat Jeff miał dwadzieścia jeden.

Dogadywaliśmy się jak większość rodzeństw. Troszczyliśmy się o siebie nawzajem, ale także żyliśmy po to, by sobie nawzajem dogryzać i dawać sobie w kość, zwłaszcza jeśli jeden z nas zrobił coś głupiego.

Nasi rodzice wyjechali na tydzień. Mama powiedziała mi, że mogę korzystać z jej samochodu, ale żebym uważała, bo kilka miesięcy wcześniej miałam wypadek i rozbiłam swój. To była moja wina, patrzyłam w telefon i kiedy najechałam na kawałek lodu, miałam tylko jedną rękę na kierownicy. Obróciło mnie i uderzyłam w słup.

Polisa OC była na moich rodziców, przez co byli wściekli, że składka pójdzie w górę, co i tak miało miejsce już wcześniej, ponieważ dostałam również mandat za przekroczenie prędkości i kolejny mandat za nie zatrzymanie się na znaku stop. Zostałam przez nich objęta „okresem próbnym”, mówiąc, że jeśli będę potrzebowała używać jednego z ich samochodów do szkoły lub pracy, to będę mogła go pożyczyć. Jeśli będę wystarczająco odpowiedzialna, to po sześciu miesiącach pomogą mi kupić nowy samochód.

Mój wypadek zdarzył się zaledwie trzy tygodnie wcześniej. Kiedy wzięłam samochód mojej matki, żeby odebrać pizzę w drodze do domu przyjaciela, jakiś dupek zaparkował pod kątem. Gdy się wycofywałam, zbytnio zbliżyłam się do jego starego pickupa i uderzyłam w niego.

Reklama

Kierowca był w ciężarówce, a kiedy wysiadł, wpadłam w tryb pełnej paniki, jąkając się, przepraszając i prosząc, by nie dzwonił na policję. Po prostu bełkocząc jak nastoletnia królowa dramatu.

Zdałam sobie sprawę, że facet był naprawdę fajny. Zauważyłam, że ponieważ jego ciężarówka była wyższa niż samochód mojej mamy i miała staromodny stalowy zderzak, zostało na niej tylko lekkie zadrapanie. W ogóle się tym nie przejmował – to była przecież stary roboczy pickup.

Powiedział, żebym się tym nie przejmowała i po prostu zadbała o swój samochód. Wtedy moja ulga zmieniła się w „o cholera”. Tylne światło było całkowicie rozbite, a na rogu błotnika pod nim znajdowało się wyżłobienie w lakierze.

Tata mojej przyjaciółki Jenny pracował w warsztacie samochodowym, więc od razu tam pojechałam i z nim porozmawiałam. Jenny i ja przyjaźniłyśmy się od czwartej klasy, więc znowu wpadłam w histerię, mówiąc mu, że jeśli moi rodzice się dowiedzą, mogę już nigdy nie dostać samochodu! (Dramat, nieprawdaż?)

Obiecał, że nie tylko pomoże go naprawić, jeśli przyprowadzę samochód następnego ranka, ale nie powie moim rodzicom. Wiedział, że jestem dobrym dzieciakiem i czasami dzieci wpadają w tarapaty, a to nie tak, że piłam lub robiłam coś złego.

Wyglądało na to, że ujdzie mi to na sucho… dopóki nie powiedział mi, że ze względu na prace blacharskie, aby pozbyć się głębokiej rysy i lakieru, światła, czas pracy… koszt naprawy wyniesie 300 dolarów.

Pracowałem tylko dwadzieścia godzin tygodniowo, ponieważ był to rok szkolny i właśnie zapłaciłam za swoje książki, zapłaciłam mamie i tacie za moją część naszego teraz wyższego ubezpieczenia i właśnie dałam mojej przyjaciółce Lisie 150 dolarów za bilety na Metallicę.

Miałam na koncie tylko 250 dolarów i musiałam zostawić część na inne wydatki. Potrzebowałam stu dolarów do jutra. Jak wyjaśnił tata Jenny, właściciel warsztatu zgodził się jako przysługę przyspieszyć naprawę, ale nie mogłam odebrać samochodu bez zapłaty.

Zrobił już dla mnie wystarczająco dużo, więc nie było mowy, żebym poprosiła go o więcej czasu. Nie chciałam prosić żadnego z moich przyjaciół, bo wiedziałam, że minie trochę czasu, zanim będę mogła im się odwdzięczyć, a oni wszyscy byli spłukani, tak jak ja.

Ale Jeff nigdy nie był spłukany.

Wkurzył naszych rodziców, nie idąc na studia, ale jak sam powiedział, nie interesował się żadną konkretną dziedziną, więc po co marnować jego lub ich pieniądze? Był dużym, krzepkim facetem i dobrze radził sobie z pracami ręcznymi, a dzięki swojemu licealnemu trenerowi piłki nożnej dostał pracę u małego wykonawcy.

Zarabiał dobre pieniądze i chociaż lubił palić i kupował każdą nową grę lub konsolę, która pojawiała się na rynku, miał zdrowe konto oszczędnościowe. Nienawidziłem go prosić o pieniądze, ponieważ oznaczało to, że musiałbym mu powiedzieć, na co potrzebuję pieniędzy.

To by oznaczało, że zacząłby się ze mną dręczyć – powiedziałby naszym rodzicom i wszystkim wokół, że jestem mu winna nie tylko pieniądze. W dodatku kazałby mi wykonywać każdą, nawet najgłupszą pracę, jaką tylko by sobie wymyślił.

Ostatnim razem, gdy potrzebowałam alibi, gdy wymknęłam się, by spotkać się z Joe. Moim byłym chłopakiem, musiałam myć jego samochód codziennie przez tydzień i prać jego brudne ubrania robocze.

I tak był to lepszy scenariusz niż płacenie wyższych składek ubezpieczeniowych i sześć miesięcy błagania rodziców, żeby znów mi pożyczali auto. Po kolejnej takiej wpadce – kto wie, czy w ogóle jeszcze pozwoliliby mi prowadzić ich samochód?

Tego popołudnia miałam zmianę w Subwayu. Kiedy wróciłam do domu około dziewiątej, byłam pewna, że Jeffa nie będzie – chwalił się przecież, że umówił się z jakąś laską, która interesowała się tylko seksem.

Ku mojemu zaskoczeniu jego Chevy Silverado stało na podjeździe. Po szybkim prysznicu, żeby zmyć z siebie zapach cebuli i mięsa z pracy, włożyłam starą koszulkę i dresy, żeby pójść i upokorzyć się, prosząc go o przysługę.

Dostałam, o co prosiłam. Ale to, co musiałam dać w zamian… właśnie dlatego teraz to tu opisuję.

Rozdział drugi

Gdy zbliżałam się do jego pokoju, słyszałam głośne dźwięki Aerosmith. Kiedy nie odpowiedział na moje pukanie, straciłam cierpliwość – po co się męczyć, skoro i tak był tylko narzędziem w tej sytuacji i najwyraźniej mnie ignorował? Weszłam bez pozwolenia.

„Hej, Jeff, czy możemy porozmawiać… Och!”.

Jeff siedział w swoim fotelu do gier, ustawionym pod kątem. Mimo że był odwrócony plecami, widziałam wystarczająco dużo – jego opuszczone dżinsy, ekran komputera z kobietą w obscenicznej pozycji i jego dłoń poruszającą się w rytm tego, co oglądał.

Na kilka sekund zastygłam w bezruchu, mój wzrok mimowolnie przeskakując między ekranem a intymną częścią ciała mojego brata. Gdy wreszcie otrząsnęłam się z pierwszego szoku, odwróciłam się, próbując dyskretnie wycofać. Jednak, ku mojemu zakłopotaniu, nie potrafiłam odegnać myśli, że Jeff był… hojnie obdarzony przez naturę.

Był potężnie zbudowany – jakieś 190 cm wzrostu i solidne 95 kilogramy czystej mięśni. Jego dłonie jak łopaty bez problemu pomieściłyby piłkę do koszykówki, a teraz, gdy zacisnął pięść, przedramię naprężyło się, odsłaniając twarde zarysy mięśni.

Dlaczego w ogóle przyszło mi to do głowy? Nawet teraz, analizując tamtą sytuację, nie potrafię znaleźć racjonalnego wytłumaczenia. Byłam wtedy młodą kobietą – wprawdzie nie nazwałabym się osobą rozwiązłą, ale nie stroniłam od dorosłych rozrywek, gdy nadarzała się okazja. A przyznaję, że zawsze lubiłam tę szczególną formę intymności.

Braterstwo krwi nie zmieniało faktu, że Jeff był przystojnym mężczyzną tego złego chłopca – z jego przygaszonymi brązowymi oczami, niedbale zapuszczoną brodą i ramionami pokrytymi gęstymi tatuażami. Moje przyjaciółki regularnie traciły dla niego głowę. Mógł mieć praktycznie każdą, ale – podobnie jak ja – zawsze był 'na górze’, jak to żartobliwie określał. Nigdy jednak nie skusił się na żadną z moich znajomych, choćby tylko ze względu na dramatyczne konsekwencje, jakie by to za sobą pociągnęło.

Nie chcę brzmieć próżnie, ale prawda jest taka, że Jeff nie był jedynym atutem naszej rodziny. Zawsze przyciągałam sporo spojrzeń – moja wysoka, atletyczna sylwetka siatkarki z wyraźnie bardziej obfitym biustem niż u innych dziewczyn z drużyny tworzyła efektowną kombinację. Ta dysproporcja tylko podkreślała moje kobiece kształty.

Byłam świadoma atutów swojej sylwetki – jędrnych pośladków, które z przyjemnością podkreślałam dopasowanym bikini podczas rozgrywek oraz długich, umięśnionych nóg, które nawet poza sezonem zachowywały ślad letniej opalenizny z dni spędzonych na plaży.

Dziedziczyłam te same głębokie, brązowe oczy co mój brat, choć moje zdawały się być nieco szersze i bardziej otwarte. Lubiłam żartować, że nadają mi niewinny wyraz – obserwacja, którą Jeff zwykł potwierdzać, dodając zwykle, że wyglądam przy tym jak kompletnie zagubiona.

Moje długie, czarne włosy sięgały połowy pleców i szczerze uważałam, że natura obdarzyła mnie więcej niż tylko przyzwoitymi warunkami. Moje pełne usta – które niejeden mężczyzna odczytywał jako zapowiedź pewnych umiejętności – stanowiły dopełnienie tego obrazu.

Doskonale zdawałam sobie sprawę, że podobnie jak mój brat uchodziłam za 'pożądaną’ – podobnie zresztą jak większość jego byłych dziewczyn. Jeff, będąc pod wpływem alkoholu, nazwał mnie kiedyś swoją 'irytująco seksowną siostrą’. Ten komentarz padł po pewnej imprezie, podczas której jeden z nieznających mnie gości zwrócił się do Jeffa: 'Popatrz tylko na te usta stworzone do…’ – słowa nie zdążył dokończyć, bo natychmiast powędrował na podłogę.

Jeff wpisywał się w klasyczny wzór starszego brata – jemu wolno było mi dokuczać, ale nikt inny nie miał prawa. W tej chwili jednak miałam ochotę zakończyć tę noc i po prostu wyjść, zostawiając tę rozmowę na rano. Nawet gdybym wróciła później i tak czułabym się nieswojo, wiedząc co on właśnie… [robił].

„Jezu Chryste!” Jeff krzyknął, gdy musiał mnie dostrzec kątem oka.

Obrócił się na krześle i podniósł, żeby podciągnąć dżinsy, po czym odwrócił się z powrotem, z twarzą zaczerwienioną z zażenowania i wkurzoną z tego powodu.

„Nie pukasz, kurwa?”

„Pukałem, ale masz tak głośną muzykę, że nie…” Krzyczałam, ale kiedy nacisnął telefon, by wstrzymać swoją playlistę, dokończyłam normalnym tonem. „Posłuchaj mnie.”

Kiedy jego odpowiedzią było spojrzenie na mnie, wzruszyłam ramionami.

„Zawsze słuchasz muzyki, kiedy walisz konia? Myślałam, że wolisz słyszeć kobietę.”

„To dlatego, żeby moja siostra – która miała lada chwila wrócić z pracy – nie usłyszała, że oglądam porno” – odparł.

Pstryknęłam palcami. 'Nie miałeś być dziś wieczorem poza domem?’ Wskazałam na ekran, gdzie film przełączył się właśnie na głośno jęczącą blondynkę i grubo ciosanego faceta. 'Też masz na to ochotę?’

’Odwołałem, gdy Greg zadzwonił parę godzin temu. Okazało się, że ta suka kręci się z innym.’

’I co z tego? I tak chciałeś ją tylko przelecieć i rzucić.’

’Szkoda, że nie mówisz takich rzeczy na głos’ – mruknął. 'Ale inna jest wiedza, że się pieprzy z byle kim, a inna gdy wiesz, że akurat z twoim kumplem. Nie lubię cudzych resztek.’

’Skoro mowa o resztkach…’ Ponownie wskazałam ekran, gdzie rudowłosa właśnie robiła loda i z ust spływała jej ślina pomieszana z wytryskiem. 'Zamkniesz to wreszcie?’

„Dlaczego? Wrócę do tego, jak tylko wyjdziesz”.

„Serio, bracie? Nie masz żadnych oporów, żeby to puszczać przy siostrze?”.

„Co, jakbyś nigdy nie widziała faceta z kutasem” – przewrócił oczami. „A nie, czekaj… Tommy Iron opowiadał, że słyszał, jak jakiś dzieciak w szkole chwalił się twoimi umiejętnościami”.

„Jak już coś robić, to na poziomie” – wzruszyłam ramionami.

„Na stole bilardowym rodziców” – chrząknął. „Wciąż jesteś mi winna za to, że nie powiedziałem im, na czym was nakryłem”.

„No cóż… przecież między nami jest spoko, tak?” Rozpromieniłam się. „Mój starszy brat nigdy by nie wsypał młodszego rodzeństwa”. Zmrużyłam oczy, używając słodkiego, dziewczęcego tonu.

„No cóż… jeszcze nie” – odchylił się na krześle. „Ale wszystko ma swój czas, nie?”

„Chyba tak” – mruknęłam.

„Na przykład mama i tata dowiedzieli się, że wróciłem do Emily po naszym zerwaniu?

„To był wypadek! Nie wiedziałam, że kazali ci trzymać się od niej z daleka po tym, jak została przyłapana z koką.

„Nie musiałaś mówić, gdzie byłem. Machnął ręką. „Ale nieważne, czego do cholery chcesz?

„Ktoś tu jest w kiepskim humorze” – drażniłam się. „Nie udało ci się z prawdziwą dziewczyną, więc musisz oglądać?”

„Właśnie tak, ale dzięki tobie nie mogę się nawet na tym skupić”.

„Możesz to w końcu wyłączyć? Musimy porozmawiać”.

„Wyciszyłem. Zadowolona?” – uśmiechnął się przewrotnie. „Zgłodniałaś może?”

„Naprawdę cudownie jest tak rozmawiać z rodzeństwem…” – mruknęłam sarkastycznie.

„O co ci chodzi, Tams?”

„No więc… miałam dziś mały wypadek”.

„W aucie?!” – oczy mu się rozszerzyły. „Jezu, no to masz przejebane!”

„Jeszcze nie!” – podniosłam ręce w geście obrony. „To tylko rysa i zbite światło. Gość, którego musnęłam, sam powiedział, żeby się nie przejmować. Żadnej policji, żadnego mandatu”.

„To dobrze, ale…” – zmarszczył brwi, po czym przewrócił oczami. „Nawet nie myśl, że za to odpowiem!”

„Oczywiście, że nie. To znaczy, dlaczego miałbyś prowadzić samochód mamy i…” Przekrzywiłam głowę. „Zrobiłbyś to dla mnie?”

„Do diabła, nie! Ale mów, czego chcesz?

„Racja, więc poszłam do Tima, gdzie pracuje tata Jenny, a on powiedział, że może jutro naprawić samochód i będzie wyglądał jak nowy, a on nie powie mamie i tacie”.

„Wygląda na to, że miałeś szczęście – przytaknął Jeff. „Więc w czym problem?”

„To trzysta dolarów”.

„Sądzisz, że dam ci te pieniądze?” Zaśmiał się. „Chciałabyś.”

„Tylko sto!”

„Nie” – wzruszył ramionami. „A teraz spadaj, muszę wrócić do swoich spraw”.

„Boże, ale z ciebie oblech! Ja tu dalej stoję, a ty nawet nie zasłoniłeś tego swojego… i od razu wracasz do walenia, jak tylko wyjdę?”

„To byłoby dopiero popieprzone, gdybym to robił, jakbyś została” – odparł sarkastycznie.

„Jeff, no weź, przecież masz hajs!”

„Ty też powinnaś mieć”.

Reklama

„Nie pracuję na pełen etat i zarabiam grosze, a miałam swoje wydatki”.

„Wydałaś kasę na głupi koncert” – stwierdził stanowczo. „Daj im dwie stówy i obiecaj resztę za tydzień”.

„Nie mogę, robią to na szybko już w ramach przysługi. Weszłam dalej do pokoju. „Proszę, Jeff? Wiesz, że będę miała przez to tyle kłopotów, a tak naprawdę to nie była moja wina, ktoś zaparkował jak palant.”

„Gdybyś wcześniej nie nawaliła, mógłbyś się z tego wywinąć, ale… – zaśmiał się. „Wszystko, za co się zabierasz potrafisz spieprzyć”.

„Nie bądź dla mnie dupkiem” – wydęłam wargi w grymasie.

„Zachowaj to gówno dla następnego faceta, od którego będziesz chciała coś wyżebrać.”

Spojrzał na komputer, gdzie teraz widniała kobieta na kolanach, ssąca dwa kutasy, głaszcząca oba i przechodząca od jednego do drugiego, wykonując przy tym kilka mocnych pchnięć.

„Hej, może mogłabyś na to zarobić swoim słynnym obciąganiem?”

„O mój Boże, czy właśnie nazwałeś mnie dziwką?”

„Nie. Ale jaka jest różnica między dostawaniem róż za dawanie dupy, a dostawaniem pieniędzy za robienie tego?”

„Nie mogę uwierzyć, że mój brat kazał mi ssać kutasa za pieniądze.”

„Płacą więcej niż bilet na metro.”

„Nie jesteś zabawny” – warknęłam. „Ale za to żałosny, gapisz się na obciągające dziewczyny, bo nie możesz znaleźć żadnej, która zrobiłaby to dla ciebie.”

„Mniej żałosne niż to, że mam dziewiętnaście lat i nie mogę mieć samochodu przez kolejne sześć miesięcy, a może i dłużej. Uśmiechnął się szeroko, dumny ze swojego spostrzeżenia.

„Proszę, pomóż mi, Jeff. Pomogę ci!”

„Tams, mówię poważnie. Wciąż psujesz mi humor – to twoja wina. A nawet jeśli bym się zgodził, to kiedy oddasz hajs? Sama przed chwilą powiedziałaś, że teraz kiepsko zarabiasz.”

„Stówa tygodniowo! Niech cię, możesz poczekać! Przecież nie potrzebujesz tych pieniędzy od razu!”

„Zobaczymy.”

Pochylił się, sięgając po portfel leżący na biurku, ale zatrzymał się na chwilę, wpatrując się w ekran. Tam niebieskowłosa dziewczyna z kolczykiem w nosie kiwała głową, klęcząc przed facetem, który miał największego kutasa, jakiego kiedykolwiek widział.

Otworzył portfel i wyciągnął grubą paczkę gotówki. Powoli odliczył pięć dwudziestek, po czym uniósł w górę jeszcze jedną stówę.

„Mam tu dodatkową setę.” Przełożył banknot między palcami. „Powiedz proszę.”

„Co, Jeff?”

„Powiedz mi, że jesteś zjebem.”

„Dobra, spierdoliłam”.

„Znowu.”

„Znowu” – starałam się nie zgrzytać zębami.

„Hmm” – postukał się w podbródek w zamyśleniu. „Padnij na kolana i błagaj”.

„Wiesz co, pierdol się!” wysyczałam do niego. „Powinieneś po prostu się zgodzić i mi pomóc”.

„Pierdol się?” Wsunął pieniądze z powrotem do portfela. „Zgaduję, że to ty masz przejebane”.

„Tak, w porządku.” Powiedziałam mu. „Nie mogę uwierzyć, że jesteś dla mnie niemiły”.

„Biedna ty.”

„Jesteś po prostu wściekły. To nie moja wina, że nikt ci dzisiaj nie obciągnie fiuta”.

„Tak, nie mogłem się doczekać, podobno ma piekielne usta – odwrócił się ponownie do komputera, obserwując teraz szczupłą, młodo wyglądającą Azjatkę obciągającą facetowi w pozycji 69. „Może nie tak dobre jak te kobiety, założę się.”

„Proszę” – machnęłam ręką. „Wiele kobiet potrafi tak obciągać; po prostu nie robią tego przed kamerą”.

„Jasne. To nie tak, że powinienem z tobą o tym rozmawiać… Ale nie sądzę, żeby ktoś kiedykolwiek ociągał mi kutasa w taki sposób, w jaki robią to te dziewczyny.”

„Więc zgaduję, że nie trafiłeś jeszcze na kogoś, kto naprawdę to umie.” Moje oczy zwęziły się, a do głowy wdarła się absurdalna myśl. Nie, to było szaleństwo… Chyba nie byłam aż tak zdesperowana? Prawda?

„Proszę, nie nabieraj się na to światowej klasy gówno. Dzieciak, który ci to powiedział, to licealista – co on kurwa wie?”

„Więcej niż ty, skoro w to wierzysz.” Podeszłam do krzesła i stuknęłam w ekran długim, niebieskim paznokciem.

„Oczywiście, że to jest prawdziwe. Myślisz, że ona naprawdę nie ssie tego kutasa?”

„Ssie, ale to sztuczne jak diabli.”

„Jak to? To przecież prawdziwy facet i prawdziwa dziewczyna.”

„Fałszywe jest to, jak to pokazują. Widzisz, jak się na nim wiesza?”

„No tak” – skinęłam głową z aprobatą.

„Tylko że oni to montują w odpowiedni sposób.”

„Co?!”

„Żaden facet nie wytrzyma dziewczyny ssącej chuja w ten sposób dłużej niż kilka minut. Zawsze muszą się zatrzymać, dać mu ochłonąć, a potem zaczynają od nowa.”

„Bzdura. Prawdziwy mężczyzna wytrzyma dłużej, nieważne jak dobra jest kobieta.”

Powoli powiedziałam, przenosząc wzrok z ekranu na krocze brata: „Widziałam kiedyś wywiad z eskortką…”

Jego dżinsy zawsze wydawały się ciasne, ale teraz zrozumiałem dlaczego. Miał imponującego kutasa – duży i idealny jak cała reszta jego ciała. Cholera, naprawdę o tym myślałam. Ale czemu nie? To były tylko usta.

„No i?” – przypomniał mi, że przerwałam opowieść.

„A, no tak. Powiedziała, że każda dobra dziewczyna powinna dać radę obciągnąć faceta w trzy minuty.”

„Gówno prawda!” prychnął. „To znaczy, tak, jeśli facet nie miał tego przez jakiś czas lub ma ED, ale nie facet taki jak ja”.

„Facet taki jak ty?” to była jej kolej na parsknięcie. „Myślisz, że jesteś ogierem?”

„Myślę, że mogę wytrzymać dłużej niż trzy minuty” – wskazał ekran komputera. „Nawet z jedną z nich.

„Sto dolców mówi nie.”

„Plus…” – zamrugał. „O czym ty mówisz?

„Powiedziałeś, dlaczego nie miałabym tego zrobić za pieniądze?”. Złożyłam ręce na piersi i pokręciłam głową. „Więc to właśnie zrobię. Sto dolarów za to, że obciągnę ci w trzy minuty.

„Ja… Tammy!” – wykrzyknął, wyglądając na szczerze urażonego. „Jestem twoim bratem!”

„To tylko moje usta. Broniłam tego, czego nie dało się obronić. „Dopóki się dziś nie wkurzyłeś, zawsze sobie pomagaliśmy. Ja potrzebuję pieniędzy, a ty musisz opróżnić swoje jaja, więc może zapłacisz mi za to, czego pragniesz?”.

„Opróżnić jaja” – powtórzył, ale z dziwnym wyrazem twarzy, a ja zauważyłam, że jego wzrok spada na moje piersi.

Nie założyłam stanika – luźna koszulka i fakt, że byłam tylko z bratem, wydawały się wystarczającym powodem. Ale kiedy bezwiednie podparłam dłońmi biust, stał się on bardziej widoczny niż zamierzałam. I najwyraźniej zwrócił na to uwagę.

„Możesz sobie wyobrazić, że jestem tą słodką dziewczyną, która właśnie robi ci loda…”

„To niedorzeczne.”

„A najlepsze jest to, że jeśli masz rację i wytrzymasz dłużej niż trzy minuty? Dostaniesz darmowego loda, bo przegram zakład.”

„Obciągasz mi za darmo.”

„Tak jest. I wiesz co? Jeśli przegram, to nie odpuszczę po trzech minutach. Wezmę go powoli, bez pośpiechu. Zaserwuję ci najdłuższego, najseksowniejszego, najbardziej zwalającego z nóg loda w twoim życiu – tak długiego, jak tylko zdołasz wytrzymać.”

„Mówisz poważnie?” – już nie wyglądał na urażonego, jak chwilę wcześniej. „Naprawdę byś mi obciągnęła?”

„Za stówę.”

„Ale nie masz szans wygrać.”

„No to się załóżmy.”

Wyjęłam telefon z kieszeni dresu, znalazłam alarm, ustawiłam go na trzy minuty i pokazałam mu.

„Padam na kolana, ty go wyjmujesz i naciskasz start”.

„Ja…” – jego wzrok przemknął między ekranem, gdzie rozgrywała się kolejna scena oralna, a moją twarzą. – „Jesteś moją młodszą siostrą.”

„Jestem dorosła i to ja składam ci propozycję. To nie czyni cię ani pedałem, ani świnią.” Uśmiechnęłam się kpiąco. „I możesz być spokojny – nikt się nigdy nie dowie, jak twoja siostra pobiła rekord w obciąganiu twojego kutasa.”

Jeff tylko pokręcił głową.

„Udajesz, że żartujesz, ale niech ci będzie. Zobaczymy, na co cię stać.” Sięgnął ponownie po pieniądze i rozłożył je na biurku. „A gdzie twoja stawka?”

„Nie ryzykuję gotówki. Zasady są proste – jeśli wytrzymasz dłużej niż trzy minuty, będę ci robić loda tak długo, jak zechcesz i tak dokładnie, jak tylko potrafię.”

„Więc jeśli powiem 'stop’, naprawdę przestaniesz?” Jego wzrok spotkał się z moim, pełen wątpliwości. „Mam tylko lizać, czy mogę też drażnić?”

„Zrobię to porządnie.” Opadłam na kolana obok jego krzesła. „Jeff, jeśli będę musiała ssać, aż rozboli mnie szczęka – zrobię to. To twoja nagroda za wygranie zakładu.” Uśmiechnęłam się prowokująco. „I pomyśl tylko – nawet jeśli przegrasz i tak ci obciągnę… Tylko znacznie krócej.”

Jeff obrócił się na krześle twarzą do mnie, a ja wsunęłam się między jego nogi. Odłożyłam telefon na ramię jego krzesła, by mógł nacisnąć start, a następnie pokazowo uniosłam włosy i związałam je w luźny węzeł.

„Nie chcę zasłaniać ci widoku” – powiedziałam.
„Zamierzasz go wyjąć, czy wolisz, żebym ja to zrobiła?”

„To szaleństwo”. Potrząsnął głową, ale jego dłonie sięgnęły do rozporka.

„Jeśli przegram, possam ci jaja”. Rozchyliłam usta i przejechałam po nich językiem. „No dalej, Jeff. Pomyśl o tym w ten sposób – czy nie chciałbyś uciszyć swojej wrednej siostry, używając swojego kutasa?”

Chwyciłam go za nadgarstek i zanim zdążył zareagować, przyciągnęłam jego dłoń, wsuwając palec między swoje wargi.

„To… niesprawiedliwe” – wyszeptał, gdy oplatałam jego palec językiem.

„No już, Jeff, włóż hajs tam, gdzie moja buzia”. Zrobiłam niewinną minkę i przemówiłam piskliwym głosikiem: „Proszę, starszy bracie. Twoja siostrzyczka jest taka głodna!”

„Jezu, nie mogę w to uwierzyć. Rozsunął rozporek i unosząc biodra, zsunął dżinsy.

„Nie mogłam powstrzymać się od przygryzania dolnej wargi na widok jego kutasa – nawet na wpół twardy był długi i gruby. Nie wiedziałam, czy to przez nieodpowiedzialność, czy adrenalinę towarzyszącą robieniu czegoś zakazanego, ale czułam dziwną swobodę na myśl o tym, co miało się wydarzyć.

A może po prostu chodziło o to, że mój brat miał niesamowitego kutasa, a cała reszta też była więcej niż w porządku. Jeśli już miałam obciągać za pieniądze, mogłam trafić znacznie gorzej.

Pochyliłam się do przodu, kładąc dłonie na jego udach.

— Powiedz „kiedy” — mruknęłam, wskazując głową na telefon. — I włącz stoper.

— Zdejmij bluzkę.

— Co?!”

„Chcę cię topless.”

„Chcesz zobaczyć cycki własnej siostry?” Westchnęłam teatralnie, udając niezadowolenie, ale w rzeczywistości sama myśl o tym, że zobaczy moje cycki, podniecała mnie bardziej, niż chciałam przyznać. A kiedy już to zrobi, będę miała nad nim przewagę.

„Deal breaker” – wyszeptał.

„Myślałeś o nich, prawda?”

„Może” – wskazał na moją bluzkę. „Zdejmij albo w ogóle nie zakładaj”.

„Rozkaz” – rzuciłam mu kokieteryjne spojrzenie, po czym zrzuciłam koszulę, odsłaniając okazały biust.

„Cholera…” – Jeff gwizdnął z podziwem. „Siostrzyczko, ależ masz cycki!”

„Podobają ci się?” – Uniosłam piersi i zaczęłam pieścić sutki, obserwując, jak jego wzrok nieruchomieje. Tymczasem mój własny wzrok podążał w dół, ku jego kutasowi, który – ku mojej uciesze – szybko twardniał. „Mała siostrzyczka ma ładne, duże piersi?”

„Tak, ma” – oblizał wargi, a ja zastanawiałam się, czy poprosi, by mógł je possać… i czy mu na to pozwolę. „Czasami jesteś nieznośną suką, ale trzeba przyznać – jesteś cholernie seksowną suką”.

„Wiesz, co jest naprawdę seksowne?” Otworzyłam usta i przeciągnęłam językiem po dolnej wardze. „Usta twojej siostry”.

„Gadanie jest tanie” – mruknął, ale w jego oczach widziałam pożądanie.

„Przy okazji…” Oparłam prawą dłoń o jego muskularne udo. „Ta ręka będzie wolna.”

Lewą dłonią uruchomiłam stoper, po czym rozchylając usta, objęłam wargami jego członka.

„O kurwa!” wykrztusił, gdy gwałtownie schyliłam głowę, a mój język zaczął wirować wokół nabrzmiewającego trzonu.

Reklama

Jękłam, czując jak penis brata twardnieje w moich ustach, zmuszając mnie do szerszego otwarcia szczęk. Zatrzymałam się na moment, by złapać oddech i zmierzyć go wzrokiem, po czym powoli posuwałam się w dół, powstrzymując odruch wymiotny.

Spojrzeniem zarejestrowałam upływające dwadzieścia sekund. Wzięłam głęboki wdech i przyspieszyłam rytm. Jeff jęknął, gdy moja głowa zaczęła poruszać się szybciej, a przy każdym ruchu w dół jego imponujący penis sięgał coraz głębiej.

Dłonie wpiłam w jego uda, a moja głowa nie tylko kiwała się rytmicznie, ale falowała w przód i tył, jak wąż hipnotyzujący swoją ofiarę. Gdy stoper odmierzył dwie minuty, przycisnęłam głowę mocniej, wydając stłumiony odgłos krztuszenia, gdy jego żołądź uderzyła w tył mojego gardła.

Rozluźniłam mięśnie gardła, poświęcając chwilę na pełne oswojenie się z jego rozmiarem, i pozwoliłam, by jego kutas głębiej wślizgnął się w moje gardło. Kolejne ruchy wykonywałam już wolniej, dokładniej – teraz, gdy miałam go idealnie ustawionego, mogłam naprawdę pokazać, na co mnie stać.

Jeff wydał stłumiony jęk, jego dłonie wpiły się we włosy, gdy zaczęłam poruszać się szybciej, mocniej. Z każdym moim ruchem wargi uderzały o jego podbrzusze, a gardło wydawało wilgotne, bulgoczące odgłosy.

Kiedy jego wolna dłoń wsunęła się między nasze ciała, jęknęłam głośno, gdy grube palce znalazły mój sutek i zaczęły go obracać między opuszkami. To był jego błąd – poczułam, jak drgnął w moich ustach, jego reakcja na dotyk zdradzała, jak bardzo na niego działam.

Gdy zostało już tylko półtorej minuty, moje policzki płonęły od wysiłku, oczy szkliły się łzami, ale nie zamierzałam przegrać. Z nową determinacją wparłam głowę między jego uda z siłą, która była już na granicy bólu.

Jeff jęknął i zakręcił się na krześle. Jego biodra zaczęły się poruszać, wbijając kutasa w moje niechlujne i obolałe usta. To była dla mnie zaleta, że nie był w stanie pozostać nieruchomo i teraz pomagał mi go obciągać.

Sześćdziesiąt sekund.

Podniosłam ręce z jego ud i położyłam je za głową. Zwróciłam oczy w jego stronę, rozszerzając je, jęcząc i skomląc, jakbym była do tego zmuszana. Jeff, ogarnięty pożądaniem, ugryzł przynętę i chwycił moje szczupłe nadgarstki w jedną dużą dłoń.

Ten ruch wywołał falę gorąca, która rozlała się między moimi udami, zmuszając mnie do niespokojnego poruszania biodrami, podczas gdy twarz wciąż brutalnie przyjmowała uderzenia Jeffa. Nawet w tym rozgorączkowanym stanie, gdy pożądanie mąciło mi rozum, gdzieś w głębi żałowałam, że nie mogę poświęcić więcej czasu, by naprawdę rozkoszować się jego imponującym kutasem.

Ale stawka była zbyt wysoka – pieniądze, moja przyszłość jako kierowcy i duma najlepszej laski od obciągania. Gdy na zegarze zostało czterdzieści pięć sekund, wzięłam głęboki wdech i zanurzyłam go jeszcze głębiej, potrząsając głową na boki, by jego kutas eksplorował każdy zakamarek moich ust.

Jeff wydał stłumiony jęk, jego biodra zaczęły poruszać się szybciej, a dłoń chwyciła moją pierś, szorstko ściskając ją w przypływie podniecenia. W odpowiedzi wysunęłam język i przeciągnęłam nim po jego worku mosznowym, co wywołało gwałtowny skurcz jego ud i jeszcze bardziej rozpaczliwy jęk.

Trzydzieści sekund.

Zaczęłam pracować głową w intensywnym rytmie, ssąc z pełnym zaangażowaniem, wbijając główkę jego penisa w najgłębsze zakamarki gardła. Dźwięki mojego krztuszenia mieszały się z jego jękami. Łzy spływały po zaczerwienionych policzkach, gdy karałam się, przyjmując całą jego długość.

Oddech stał się niemal niemożliwy, oczy piekły od potu spływającego po twarzy. Ból szczęki narastał z każdą sekundą i gdy zostało dwadzieścia sekund, zaczęłam rozumieć, że może mi się nie udać.

Ale gdyby tak się stało, wziełabym nagrodę pocieszenia w postaci minuty na złapanie oddechu, a potem naprawdę ciesząc się jego…

„Kurwa!” – Jeff wił się w sprzecznych impulsach. „Nie, ja… Nie powinnam…” Jego biodra poruszały się w gorączkowym rytmie, podczas gdy ja wciąż z determinacją przyjmowałam każdy centymetr jego członka.

Jego dłoń drżała, ściskając moje nadgarstki, a gdy na zegarze zostało zaledwie dziesięć sekund, wydał przeciągły, pełen frustracji jęk i wypełnił moje usta swoją spermą. Gwałtowność i obfitość jego wytrysku sprawiły, że zakrztusiłam się, powodując, że część białej cieczy wypłynęła z kącików ust i spłynęła po mojej brodzie.

Nie przestawałam jednak pracować ustami, teraz z triumfalną satysfakcją, rozkoszując się każdym jego drżeniem i smakując gorącą, lepką, słoną ciecz, która wypełniała moje gardło. Obfitość jego spermy dorównywała imponującym rozmiarom jego ciała, a gdy moje oczy przewróciły się z rozkoszy, wciąż słyszałam odgłosy swojego głośnego mlaskania, gdy starałam się nie uronić ani kropli.

Gdy już mocnym ssaniem wycisnęłam z niego ostatnie krople, pozwoliłam jego członkowi wysunąć się z moich ust.

„Kurwa!” Jeff osunął się na krzesło, wyczerpany. Ja zaś opadłam na dłonie i kolana, łapiąc powietrze, podczas gdy mieszanina śliny i spermy spływała po mojej twarzy. „I to w ostatnich dziesięciu sekundach!”

„Wyzwanie podjęte” – odparłam, siadając na piętach i przecierając usta. „I z sukcesem zakończone.”

„Ja… Cholera, naprawdę umiesz obciągać!”

„Założę się, że wszyscy bracia tak mówią swoim siostrom” – mruknęłam, obserwując jak jego wciąż wilgotny penis wcale nie traci formy.

„Popełniłem błąd, prosząc o pokazanie piersi” – westchnął. „Albo raczej – nie prosząc, żebym mógł je possać.”

„Mógłbyś dojść szybciej” – uśmiechnęłam się kusząco, oblizując lepkie wargi. „Zostały tylko dwie minuty.”

„Wiesz co?” – Jego wzrok powoli wędrował z wilgotnego jeszcze członka w moich dłoniach na falujące podnieceniem piersi. „Teraz akurat wcale nie chcę kończyć szybko.”

„Czyżby?” – Uniosłam brew, czyżby sugerował to, o czym właśnie myślałam? „Dasz radę się powstrzymać?”

„Chyba tak…” – W jego głosie wyczuwało się walkę między pragnieniem a niepewnością. Wiedział, czego chce, ale wahał się, czy to wypowiedzieć.

„Jeff” – Stanęłam przed nim, opierając ręce na biodracj i chwytając obcisłe spodenki. „Chcesz mnie przelecieć?”

„Nie” – odpowiedział, zatrzymując mnie, gdy zacząłem zsuwać spodnie. „Nie chcę. Muszę.”

„Według ciebie nie umiem prowadzić, więc może powinnam cię przelecieć.”

Zsunęłam spodnie, kopnęłam je w bok, a gdy Jeff próbował wstać, pchnęłam go w klatkę piersiową, sprawiając, że z powrotem runął na krzesło.

Byłam na nim w mgnieniu oka. Wspięłam się na krzesło, wsuwając kolana między jego uda i siedzisko, przyciągnęłam go mocno między nogi i opadłam na jego twardego kutasa.

„O kurwa!” pisnęłam, gdy jego ogrom wpakował się głęboko w moją ciasną cipkę. „Tak głęboko… Cholernie głęboko!”

Jeff chwycił moje biodra i zaczął nimi poruszać, wbijając się we mnie z siłą, która wyrywała ze mnie krzyki i jęki. Boże, był taki gruby! Twardy jak wtedy, gdy miałam go w ustach.

Ruszałam biodrami w rytm jego pchnięć, ujeżdżając go, podczas gdy wbijałam paznokcie w jego ramiona. Jeff owinął dłonie wokół mojej talii, a ja wrzasnęłam, gdy wykorzystał swoją siłę, podnosząc mnie i ruchając na stojąco. Przywarłam do niego, oplatając nogami jego biodra.

Ściskałam go mocno, gdy jego dłonie przemknęły po moich pośladkach. Rozchylił je, naprężył mięśnie i uniósł mnie, by zaraz opuścić z powrotem na swojego kutasa. Przygryzłam wargi, opuściłam głowę i wciągnęłam go w gorący, namiętny pocałunek.

Jeff odpowiedział tym samym, ignorując fakt, że moje usta wciąż były wilgotne od jego spermy. Wepchnął język głęboko, a ja ssałam go, gdy odwrócił nas w pół kroku i skierował się ku łóżku, nie przerywając ruchów bioder.

Krzyknęłam, gdy pochylił się nagle i rzucił mnie na bok materaca. Zanim zdążyłam złapać oddech, wydałam przeciągły pisk – zdjął koszulę jednym szarpnięciem, upadł na kolana i wtulił twarz między moje uda.

Nie pieścił mojej cipki – zaatakował ją. Język wbijał się we mnie gwałtownie, a jego usta przyssane do mnie z siłą, która wyrywała ze mnie dzikie jęki. Wiłam się, chwytając prześcieradło, gdy zanurzał się głębiej, połykając moje soki.

Przewrócił oczami, gdy poczuł smak mojej podnieconej cipki. Jego język pracował niestrudzenie – raz wślizgiwał się we mnie, raz przemykał po wargach, by w końcu zatrzymać się na nabrzmiałej łechtaczce, drażniąc ją pulsującymi ruchami.

Pisk wyrwał się z moich ust, gdy zassał łechtaczkę między gorącymi wargami, jednocześnie bezceremonialnie wpychając dwa palce w moją rozgrzaną cipkę. Jego język pracował w rytmicznych kółkach, a gdy dodał trzeci palec i wsunął je we mnie, rozszerzając moje wargi, jęknęłam głęboko.

Oparłam stopy na jego barkach, wczepiając się palcami w jego plecy, gdy nieustannie atakował moją nabrzmiałą, różową perełkę. Dłońmi objęłam piersi, rozcierając podniecone sutki, podczas gdy mój brat udowadniał, że talent językowy w naszej rodzinie nie był wyłącznie moją domeną.

Moje biodra unosiły się w odpowiedzi na każdy ruch jego języka, a gdy skręcił palce we mnie, sapnęłam gwałtownie. Nigdy wcześniej nikt nie traktował mnie w ten sposób – to uczucie było elektryzujące, obce i ekscytujące zarazem.

Nogi zaczęły mi drżeć, plecy wygięły się w napiętym łuku, a palce wpiły się w jego mięśnie, szukając punktu oporu w tej erotycznej walce.

Tak… tak, Jeff… – jęczałam, tracąc kontrolę nad głosem. – Proszę… nie przestawaj… Niech twoja siostra… niech dojdę… O Boże…

Moje usta rozchyliły się w nieme „O”, a źrenice rozszerzyły się gwałtownie, gdy ponownie skręcił palce we mnie. Całe moje ciało zesztywniało w ekstatycznym zawieszeniu – czas zdawał się zatrzymać. Gdy rozsunął palce i zassał moją łechtaczkę z brutalną intensywnością, w moim wnętrzu eksplodowała fala rozkoszy, jakiej nigdy wcześniej nie znałam.

Przeciągły krzyk wyrwał się z moich ust, a biodra zaczęły szaleńczo wierzgać, jakby porażone prądem. W głębi czułam narastające ciśnienie – niepokojące, nieznane, nie do powstrzymania. Gdy znów skręcił palce, coś we mnie pękło i gorący strumień trysnął spomiędzy ud, oblewając jego twarz i spływając po ramieniu.

Zanim zdążyłam złapać oddech, kolejna fala uderzyła ze zdwojoną siłą. Bezradnie jęknęłam, pochłonięta przez wir nieznanych dotąd doznań. Ciało nagle stało się bezwładne, a nogi bezwolnie ześlizgnęły się z jego ramion, kompletnie wyczerpane.

Ale podnosząc się na nogi, złapał mnie za kostki i spinając je razem, odepchnął moje nogi do tyłu. Jednym długim pchnięciem wszedł w moją niechlujną szczelinę, a następnie wbił się we mnie z zapałem, który pasował do sposobu, w jaki spuścił się na mnie… a ja na niego.

„To było mniej niż trzy minuty – uśmiechnął się do mnie złośliwie. „Powinienem odebrać moje pieniądze.

„Po prostu się zamknij i rżnij swoją siostrę.

„Uważaj, czego sobie życzysz.” Jeff ostrzegł, a następnie odepchnął moje stopy, aż znalazły się nad moją głową.

Każde potężne pchnięcie sprawiało, że moje oczy przewracały się jak w automacie, a z gardła wydzierały się nieartykułowane jęki, bardziej przypominające skomlenie zwierzęcia niż ludzkie dźwięki. Nigdy wcześniej nie byłam tak brutalnie poskramiana – ani przez tak potężnego mężczyznę, ani przez tak imponująco wyposażonego. Leżałam bezsilnie, z rękami bezwładnie rozrzuconymi po bokach, piersiami podskakującymi w rytm jego uderzeń, całkowicie oddana jego woli.

Zaledwie zdążyłam wydać z siebie słaby protest, gdy się ze mnie wysunął. W mgnieniu oka zrzucił dżinsy, chwycił mnie mocno za biodra i przewrócił na brzuch. Zanim się zorientowałam, już klęczał za mną, wbijając się ponownie w pozycji, która czyniła każdy ruch jeszcze bardziej intensywnym.

Moje dźwięki straciły jakąkolwiek ludzką godność – teraz przypominały kwiczenie zwierzęcia w rui. Jego uderzenia były tak mocne, tak głębokie, że miałam wrażenie, iż przebije mnie na wylot. Łóżko tłukło o ścianę w dzikim rytmie, a ja mogłam tylko wić się pod nim, wydając z siebie niekontrolowane skomlenia…

I uwielbiać każdą sekundę tego szaleństwa.

Jeff przygwoździł mnie do materaca, dłońmi przyciskając moje plecy, jakby chciał przebić mnie na wskroś. Moje ciało podskakiwało na jego twardym członku, a nogi bezwładnie opadały wzdłuż jego bioder. Palce wpijały się w prześcieradło tak mocno, że aż zbielały mi kostki – nieme świadectwo ekstazy, która rozsadzała mnie od środka.

Czas stracił znaczenie – mogły to być minuty lub godziny. Leżałam bezwładnie jak porzucona lalka, poddając się jego brutalnej dominacji. Mój brat eksplorował moje ciało z dziką intensywnością, wbijając się w swoją młodszą siostrę z mocą, która przekraczała wszelkie moje wyobrażenia o fizycznej bliskości.

Gdy się ze mnie wysunął, wydałam cichy jęk, czując gorące strumienie spermy spływające po moich plecach. Ilość była oszałamiająca – prawie tyle, ile wcześniej wyssałam z niego ustami. Nie poprzestał na oblepieniu moich dolnych partii pleców – jego dłoń spoczęła na moim posiniaczonym pośladku w geście jednocześnie czułym i władczym.

Bezruch. Tylko gwałtowne oddechy wypełniały ciszę pokoju. Czułam, jak czymś ociera moje oblepione plecy, po czym usiadł obok mnie na zmiętym prześcieradle. Minuty mijały, zanim zebrałam siły, by się odwrócić – każdy mięsień w moim ciele protestował bólem.

Reklama

-„Chyba teraz rozumiem, co znaczy 'zrobić kogoś na miazgę'” – wyszeptałam ochrypłym głosem.

-„Tak, naprawdę cię zmiażdżyłem” – odparł. Spodziewałam się przechwałek, ale zamiast tego jego dłoń spoczęła na moim ramieniu w nieoczekiwanym geście troski. – „Wszystko okay?”

-„Ja… tak” – przytaknęłam, powoli wracając do rzeczywistości. – „To znaczy… Boże. Jak z najdzikszego porno, prawda?”

„Nie wiem, co się do cholery stało. Po prostu musiałem cię mieć”.

„To musiał być światowej klasy seks.” Zaśmiałam się cicho.

„Cipka też światowej klasy.” Dał mi zaskakująco delikatny pocałunek. „I piękna.”

„No proszę, 'Podwieczorne pogaduszki z bratem'”, uśmiechnęłam się, przeciągając się boleśnie. „Gotowy scenariusz na Hallmark – 'Brat oczarowany niezwykłymi talentami oralnymi swojej seksownej siostry postanawia ją uwieść’. A wszystko to w promocyjnej cenie stu dolarów.”

Klasnął w dłonie z przesadnym entuzjazmem. „Przy okazji – jutro stawiam co zechcesz. Bez limitu.”

„O, napiwek za usługi!” Zaśmiałam się, chociaż każdy ruch sprawiał mi ból. „Przepraszam, że rozjechałem twoją cipkę, siostrzyczko, pozwól, że odnowię twój samochód jako zadośćuczynienie.”

Jeff wybuchnął szczerym śmiechem. „Moja siostra potrafi żartować nawet w takich sytuacjach!”

„Siostra potrafi też czuć każdy milimetr swoich obolałych dziur”, mruknęłam, przewracając oczami.

„Klasyka”, odparł, po czym jego wyraz twarzy stał się poważniejszy. „Słuchaj… to znaczy… może nie powinniśmy byli tego robić. I nie chcę, żebyś miała do mnie żal.”

„Żal?”

„Jestem starszy, powinienem być rozsądniejszy. Nie wiem jak do tego doszło, ale to moja wina” – powiedział Jeff, pocierając skronie.

„Wszystko na mojej głowie” – zażartowałam, próbując rozładować napięcie. „Serio, wszystko w porządku. Może trochę pojebana sytuacja, ale kurde, bracie – po tym jak mnie przeleciałeś, nigdy więcej nie nazwę cię zarozumiałym. Możesz odwołać wszystkie te klapsy.”

Jeff uśmiechnął się lekko. „No cóż… przyznaję, że masz niezłe umiejętności oralne. Po prostu nie chcę, żebyś żałowała tego jutro rano.”

„Częściowo już żałuję” – odparłam z udawaną powagą.

„Cholera…” Zmarszczył brwi z niepokojem. „Co? Mogę…”

„Żałuję, że musiałam się spieszyć z twoim kutasiastym majstersztykiem” – przerwałam mu, oblizując usta z przesadnym żalem. „Myślę, że zasługuję na drugą rundę… Bez pośpiechu. Żeby naprawdę docenić to dzieło sztuki.”

Jeff wybuchnął śmiechem. „Dla ciebie? Jasne. Ale tylko specjalnie dla mojej siostrzyczki.”

„Skoro już robisz mi tę łaskę…” Zrobiłam niewinną minę. „To może wyświadczysz mi jeszcze jedną przysługę?”

„Dla ciebie wszystko” – odparł, nieświadomy pułapki.

„Czy tym razem postarasz się wytrzymać dłużej niż trzy minuty?” – rzuciłam, uciekając przed jego klapsem z głośnym chichotem.

Epilog

To przyszło jak grom z jasnego nieba. Ja – klęcząca przed bratem. On – nagle stający się dla mnie nie tylko bratem, ale i kochankiem. Ta szalona decyzja, by mu zrobić dobrze, która w ciągu kilku chwil przerodziła się w coś znacznie bardziej intymnego. Gdy teraz o tym myślimy, oboje zgadzamy się – żadne z nas tego nie planowało, nie przewidziało.

Owszem, widzieliśmy swoją atrakcyjność – ale nigdy nie przekraczaliśmy tej granicy w myślach. A jednak tej nocy zaczęło się coś, co pochłonęło nas całkowicie na kolejne trzy dni. Jego łóżko, wspólny prysznic, potem moja sypialnia – staliśmy się dla siebie nawzajem obsesją, dopóki dźwięk kluczy w drzwiach nie przypomniał nam o rzeczywistości.

Gdy wrócili rodzice, nagle ujrzeliśmy całą sytuację w innym świetle. Zrozumieliśmy wagę tego, co zrobiliśmy, potencjalne konsekwencje. Nie potrzebowaliśmy słów – po prostu wiedzieliśmy, że musimy przestać. Przez kilka tygodni udawało nam się zachowywać dystans… Aż do nocy, gdy wszedł po cichu do mojego pokoju i znów stał się moim kochankiem.

Odwdzięczyłam mu się tydzień później, budząc go moimi ustami na jego twardym członku. Tym samym, który poznałam już tak dobrze, który wypełniał mnie dużo więcej razy, niż śmiałam liczyć.

Wiem, że wiele historii tutaj kończy się romantyczną ucieczką rodzeństwa w świat wiecznego tabu. Nasza historia była inna. Nigdy nie czuliśmy się dla siebie niczym więcej niż bratem i siostrą – nawet w tych najbardziej intymnych momentach.

Była to czysta, niepohamowana żądza, podsycana naszą wzajemną atrakcyjnością, cielesną kompatybilnością i zakazanym dreszczem emocji, który czynił to wszystko tak niewyobrażalnie rozkosznym. Przez kilka miesięcy kontynuowaliśmy ten dziwny układ – rodzeństwo z dodatkowymi benefitami – aż w życiu Jeffa pojawiła się Jill, nowa recepcjonistka w jego firmie.

W ciągu roku byli zaręczeni. Kolejny rok później stanęli na ślubnym kobiercu. Dziś jestem dumną ciocią uroczej siostrzenicy. A ja? Wciąż czekam na miłość mojego życia. Miałam kilka poważnych związków, ale żaden nie okazał się tym „jedynym”.

I wiecie co? Jest mi z tym dobrze. Cieszę się życiem, poznaję ludzi, nie gonię za spełnieniem społecznym. Ale gdy nocą leżę sama w łóżku, rozpalona i tęskniąca za dotykiem, w głębi duszy wiem jedno: bez względu na to, kogo jeszcze poznam, najintensywniejszy, najdzikszy seks w moim życiu miałam… z własnym bratem.

Zapytałam go kiedyś, czy czuje to samo, a on powiedział mi, że nie może odpowiedzieć na to pytanie, ale z uśmiechem dodał, że to wciąż były najlepsze trzy minuty w jego życiu.

Rekomendowane artykuły

Sarah: Imprezowe zniewolenie I – opowiadanie erotyczne

Opowiadanie erotyczne BDSM - Sarah imprezowe zniewolenie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *